|
Point Of No Return - Chaosvault (Poland) |
|
|
|
|
Wednesday, 16 September 2009 |
Nie lubię, jak mnie zespół na dzień dobry wytrąci z równowagi psycho-nerwowej, którą z takim wysiłkiem utrzymuję w tych trudnych czasach kryzysu. Po grzyba na stronie zespołu jest enter, który przenosi mnie na pieprzonego majspejsa? Czy oni nie wiedzą, że komputer mi się wiesza???
Winnymi memu zdenerwowaniu są Holendrzy z Izegrim, których to minialbumu zrecenzowania podjąłem się (widzicie, już mam problemy ze składnią, a zaraz mi jeszcze zacznie oczko drżeć). Ale mają szczęście. Już miałem swój gniew skierować na jamnika plączącego się wokół biurka, gdy usłyszałem porządną dawkę death/thrash metalu, która skutecznie ukoiła me nerwy, przynajmniej na tyle, by oszczędzić czworonoga. Żartuję, w życiu bym go nie uderzył, ale faktem jest, iż nieźle radzi sobie ten Izegrim. “Point Of No Return” to najnowsze dzieło kapeli, która dotychczas zdążyła wydać już dwa albumy. Tym razem, za sprawą Rusty Cage Records, Izegrim obdarował nas płytką z czterema utworami, co w ich przypadku przekłada się na ponad kwadrans dobrej thrashowo – death metalowej jazdy. Mamy tu więc i mocne riffy, szybkie tempa, ale i melodie, a kiedy trzeba zwolnienie. Ja wiem, że zespołów podobnych mamy tysiące, ale ja dostałem do recenzji akurat Holendrów i“Point Of No Return” mi się podoba. Może dlatego, że to epka i nie ma czasu, żeby się nią znudzić, a może dlatego, że jakoś mam ostatnio smaka na takie proste w gruncie rzeczy granie. No nie ważne, w każdym razie Izegrim to dobra kapela, choć może chwilami zbyt mocno wchodzą w te melodie, przez co skojarzenia ze szwedzką szkołą lżejszego grania nasuwają się same. Ale to tylko momenty, reszta jest zadziornym miksem thrash i death metalu, który powinien co mniej marudnych fanów zadowolić w pełni. Ja tam czasem pomarudzę, ale i tak “Point Of No Return” przypasował mi.
Recenzję napisałem szybko i długa ona nie jest, ale sama płyta ma kwadrans więc co się mam rozwodzić. Jeszcze internet zapcham. Zresztą już odreagowałem po zdenerwowaniu, które mnie spotkało na początku. Łyknąłem też te małe pigułki, one również pomagają. Zwłaszcza, że można je mieszać z Izegrim…
Ocena: 4/6
www.chaosvault.com
|